środa, 30 listopada 2011

Z cyklu "jaram się jak małe dziecko": Kaseciarz


Na zdjęciu: być może, ale prawdopodobnie nie, Wisła w Krakowie w listopadzie.



Zima została oficjalnie wykreślona z kalendarza! Światło nie kończy się o godz. 16. Ulice nie są szare i brudne. Smog w twoim mieście nie przekroczył dopuszczalnej normy pięciokrotnie.

Wszystko za sprawą Kaseciarza. Debiutancki album projektu Maćka Nowackiego "Surfin' Małopolska" przynajmniej na czas słuchania przenosi cię na skąpane w słońcu plaże Kaliforni czy Florydy.




Jak taka płyta powstała w Krakowie nie zrozumiem nigdy. Nie wiem z jakiego równoległego świata jest Kaseciarz, ale bardzo chcę tam pojechać na wakacje. "Surfin' Małopolska" (sam tytuł zwalił mnie z kanapy) to album pękający w szwach od przybrudzonych, maniakalnie melodyjnych kawałków, który jednak pod koniec rozprzestrzenia się na bardziej eksperymentalne, psychodeliczne tereny. Najbliższe porównanie dla Kaseciarza to zespół Girls nagrywający płytę na telefon komórkowy, ale trudno sobie wyobrazić żeby nawet oni stworzyli coś tak chwytliwego jak choćby "Warsaw, Indiana". Wszystko w "Surfin' Małopolska" zwala z nóg: począwszy od samej koncepcji przeniesienia surf rocka na grunt rodzimy, poprzez genialny zmysł melodyczny Kaseciaka, jego gitarowe szaleństwa, ostatnie parę kawałków na płycie, które może nie zwalają z nóg jak wcześniejsze, ale zdradzają, że Maciek Nowacki ma w głowie więcej niż dziewczyny w bikini, morskie fale i drinki z palemką. Nie potrafię się od tej płyty uwolnić, mam ochotę podzielić się nią z każdą napotkaną osobą, mam wrażenie, że jeśli kiedykolwiek będę przechodzić obok salonu tatuażu w stanie wskazującym, następnego ranka obudzę się ze słowem "Kaseciarz" wpisanym w duże czerwone serce na jakiejś mało publicznej części ciała.

Z rozmowy, którą odbyłam z Kaseciarzem po jego pierwszym koncercie w zeszły piątek, przeprowadzonej w partyzanckich warunkach i w partyzanckim stanie, dowiemy się, że inspirują go m.in. "Little Richard, rock'n'roll, Ścianka bardzo, muzyka japońska, muzyka psychodeliczna..." O płycie mówi tak:
"Materiał ukazał się 11 listopada 2011 roku w sieci i jest dostępny do ściągnięcia za darmo. Album był nagrywany na sprzęcie i w miejscu, które jest ogólnodostępne dla każdego za darmo. Rejestrowany był na darmowych programach od czerwca do końca października 2011r. w Krakowie. Styl muzyki, z racji metod rejestracji to dziadostwo rock, lub dziadostwo surf, lub też surfrock małopolski. Wszystkie utwory oprócz jednego są instrumentalne. Są głośne. Większość krótkie, mniej długich. Trochę utworów z żywą perkusją, trochę z automatem, dwa bez bita w ogóle."


Ściągnij "SURFIN' MAŁOPOLSKA" na KASECIARZ.BANDCAMP.COM

Fragment pierwszego koncertu projektu Kaseciarz, 25. listopada przy Dietla 44 w Krakowie




Kaseciarz na FB

2 komentarze:

J-ka pisze...

No to zabieramy się do przesłuchania... :)

mary pisze...

bardzo słusznie!