niedziela, 30 stycznia 2011

Kreatywność

Raz na jakiś czas każdy z nas musi coś stworzyć. Tworzenie muzyki, gotowanie obiadu, napisanie książki czy urządzenie przyjęcia: wszystko to wymaga od nas kreatywności. Ale jak być kreatywnym na zawołanie? Kiedy mamy przed sobą deadline, ktoś nas pogania, a my nie wiemy nawet od czego zacząć?

Na te i wiele innych ciekawych pytań odpowiada artykuł Creating to be human, w którym 20 bloggerów opowiada o swoich sposobach na kreatywność.


“If you want to meet someone new, you have to make yourself go talk to her. You can’t just sit and hope she talks to you.

If you want to create something new, you have to make yourself do the work. You can’t just hope inspiration will come to you.

Inspiration, like most beauties, never makes the first move. She’ll only meet you half-way, at best.”

Music can be fun

czwartek, 27 stycznia 2011

Kayo Dot, Tartar Lamb i Jermiah Cymerman z wizytą w Re



za tapczan.info

Nic Ci te nazwy nie mówią? Nie szkodzi, czasem warto dać się zaskoczyć. Już w tą sobotę w krakowskim Re ciekawa uczta dla miłośników muzyki najlepiej określanej terminem “nieklasyfikowalna”.

Najciekawsza, najbardziej odkrywcza muzyka nigdy nie daje się zaszufladkować: tą opinię ewidentnie podzielają nowojorczycy z Kayo Dot. Muzycy wywodzą się z metalowego projektu Maudlin of the Well, ale z czasem ich twórczość została wzbogacona o elementy jazzu, muzyki klasycznej i post-rocka, a lista ta mogłaby być dużo dłuższa. Podporą zespołu jest Toby Driver, którego maniakalna wręcz potrzeba tworzenia nowych dźwięków przejawiała się na przestrzeni lat także we współpracy z takimi artystami jak John Zorn (Masada), Trey Spruance (Secret Chiefs 3, Mr. Bungle), G. Stuart Dahlquist (Burning Witch, ASVA), czy Randall Dunn (SunnO)))).

Kayo Dot powstało w 2003 i tego samego roku wydało debiutancki album “Choirs of the Eye”, dzięki wsparciu Johna Zorna i jego wytwórni Tzadik. Ich ostatnie wydawnictwo to album “Coyote” (2010) - płyta transowa, wzbudzająca niepokój, ale też zadziwiająco przemyślana i zmieniająca swoje oblicze przy każdym przesłuchaniu.

Tartar Lamb to poboczny projekt dwóch muzyków Kayo Dot, którzy tym razem eksplorują nieco bardziej wyważone krajobrazy muzyczne. W tym wydaniu Toby Driver (gitara) i Mia Matsumiya (wiolonczela) prezentują twórczość bliższą muzyce klasycznej i ambientowi, co jednak nie ujmuje nic
z nieprzewidywalności ich kompozycji. W skład projektu wchodzi również klarnecista jazzowy Jeremiah Cymerman, który tego wieczoru wystąpi także solowo. Współpracował i nagrywał on z takimi artystami jak John Zorn, Ikue Mori, Jondek, Anthony Coleman czy Matthew Welsh.

29.01.11 (sobota)

KAYO DOT
TARTAR LAMB
JERMIAH CYMERMAN

Klub Re
ul. Świętego Krzyża 4
start: 19:00

wtorek, 25 stycznia 2011

10 płyt Janka Samołyka




Rozpoczynamy nowy cykl, w którym muzycy opowiadają nam o swoich ulubionych płytach. Na start - songwriter Janek Samołyk, znany może niektórym z wrocławskiego zespołu The Ossis, od niedawna tworzący pod własnym nazwiskiem. Debiutancka płyta "Wrocław" do nabycia w dobrych sklepach muzycznych.

1. Pierwsza płyta którą kupiłem
Robert Gawliński - Solo

Zakupienie tej płyty było impulsem. Robert miał wtedy dwa świetne przeboje - "O sobie samym" i "Jasne ulice". Gdy ktoś mnie pyta dlaczego śpiewam zarówno po polsku jak i po angielsku, żartuję że to właśnie przez tę płytę;-)


2. Płyta którą każdy powinien usłyszeć
The Beach Boys - Pet Sounds

Coś genialnego, jeśli ktoś nie wie dlaczego Brian Wilson bywa nazywany geniuszem, na tej płycie znajdzie odpowiedź. Muzyka z nieba, cudowne głosy, niesamowity ładunek emocji i piekne teksty Tony'ego Ashera. Ulubiony utwór? Chyba "You still believe in me".


3. Płyta z najlepszą okładką
Paul McCartney and Wings - Band on the run

Prawdopodobnie mój ulubiony album ex-beatlesa. Piękne piosenki. Poza tym, bardzo lubiłem jak razem śpiewali Paul, Linda i Denny Laine. Szczególnym sentymentem darzę utwór o ostatnich słowach Picassa.


4. Płyta najbardziej niedocenianego artysty ever
Neil Innes - Taking Off

Neil Innes to człowiek o wielkim talencie. Fragmenty jego twóczości są całkiem rozpoznawalne, niestety, zdarza się, że jego nazwisko nikomu nic nie mówi. Monty Python (dorobił się przydomku 7th Python), Bonzo Dog Doo Dah Band, Grimms, The Rutles - to niektóre z jego projektów. Świetny songwriter, niesamowicie inteligentny człowiek.


5. Płyta o której posiadanie nikt by mnie nie podejrzewał
Metallica - Ride the lightning

Ta płyta wpadła mi w ręcę w dawnych czasach. Nie słucham na co dzień takiej muzyki, ale o dziwo do tego albumu czasem wracam. Lubię "For Whom The Bell Tolls". PS kiedyś miałem tę płytę nagraną na kasecie, na drugiej stronie było nagrane The Queen Is Dead grupy The Smiths.


6. Płyta która zainspirowała Cię do tworzenia muzyki
The Beatles - The Beatles

Na Białym Albumie jest wszystko. Od wodewilu, przez rock'n'roll i folk, aż do hardrocka. Ta płyta w dużej mierze odpowiada za moją fascynacje muzyką.


7. Płyta ulubionego rodzimego wykonawcy
Delons - Wersja z napisami

Marek Jałowiecki wielkim artystą jest. To byćmoże najlepszy autor piosenek w kraju. Żałuję, że nigdy nie osiągnął popularności - zasługuje na to, jak mało kto. Płyta Wersja Z Napisami nie zawiera wszystkich najciekawszych utworów Marka, ale to jego jedyne oficjalne wydawnictwo, więc musiało się znaleźć w tym zestawieniu.


8. Płyta która zawsze poprawia Ci nastrój
Elektryczne Gitary - Wielka Radość

Bardzo dobra płyta. Mimo, że jej produkcja trąci myszką, zawsze potrafi poprawić mi nastrój. Rafał Kwaśniewski to chyba mój ulubiony polski gitarzysta. Jego rocknrollowe solówki mają w sobie taką radość, że np. piosenka "Żądzę" to coś czego słucham bardzo często. Jest tam też taki utwór "Będę szedł". Trwa sześć minut, jest pełen rytmicznych gitar, saksofonu i delikatnych wstawek organów. Coś pięknego, jeden z moich ulubionych polskich utworów.


9. Płyta z najlepszymi tekstami
Którabądź The Smiths

Morrissey jest nie do pobicia jeśli chodzi o teksty. Jest wielu autorów, których lubię ale mało kto zbliża się do tekstów tego Pana z lat 80'.


10. Nowe odkrycie
Muariolanza

Okazuje się, że Marcin Babko to nie tylko dziennikarz ale i wokalista. Jego zespół jest oryginalny. W dzisiejszych czasach to ogromna wartość. Warto poznać.




Najbliższe koncerty Janka:

29. 01.2011 Bydgoszcz, Mózg, Cena: 10PLN

30. 01.2011 Sopot, Papryka, Cena: 10PLN

11. 02.2011 Strzelin, Parkowy Klub Muzyczny

04. 03.2011 Swiebodzin, Pub VIP, Cena: 7PLN

05. 03.2011 Gorzow Wielkopolski, MCK

Oficjalna strona Janka Samołyka