Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the black keys. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the black keys. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

"The Incredible, Inevitable Shrinking Album Cover" na nytimes.com



Polecam ciekawy artykuł o upadku etosu okładki.

W ciągu ostatnich dekad znaczenie oprawy graficznej muzyki zmniejszało się wraz ze zmniejszającą się formą wydania muzyki: od płyt winylowych, przez cd, po ikonkę na itunes. Jak to wpłynęło na jakość okładek? Czemu prosty design jest lepszy? Czy powstają jeszcze okładki które zapadają w pamięć?


“The album cover has become just a pictographic button, some little thing on a Web site that you can click on to listen to or purchase some music,” said Frank Olinsky, a designer who has worked on covers for Smashing Pumpkins and Sonic Youth. “A thumbnail-size image can’t replace an LP or even a CD cover, but these days I’m not sure that matters to people. It’s what people are used to, and they’re getting more used to it all the time. (...)

Yet pared-down album cover art also feels of a piece with another unfortunate digital trend: the inferior sound quality produced by MP3s compared with their analog counterparts. In their respective ways each diminishes some aspect of the listening experience. And to future generations of fans who’ll be accustomed to listening to songs on something other than a home stereo while staring at its accompanying artwork, neither may eventually matter."


"The Incredible, Inevitable Shrinking Album Cover" na nytimes.com

sobota, 16 kwietnia 2011

Coachella: 1. dzień

Subiektywną "relację" z Coachelli podzieliłam na 3 kategorie: WIN, FAIL i YOUR ARGUMENT IS INVALID.


WIN

BLACK KEYS- genialny zespół, sprawny, brzmiący absolutnie bez zarzutu, hipnotyzujący, dający z siebie wszystko. Mucha nie siada.


KINGS OF LEON - przyzwoite piosenki (parę wyśmienitych), i fenomenalne fryzury. Na koniec były fajerwerki. FAJERWERKI LUDZIE. Czego trzeba więcej?


COLD WAR KIDS - piosenki z debiutanckiej płyty dalej brzmią najlepiej, ale reszta nie odstaje. Jeden z najbardziej niedocenianych zespołów na świecie i jeden z najlepszych głosów.


TAME IMPALA - jedena z moich ulubionych kapel ostatnimi czasy, melodyjny psychodeliczny rock z elementami krautrocka, idealny balans retro z czymś zupełnie świeżym. Zespół specjalnie zaprojektowany na wiosenny festiwal na pustyni.




FAIL

THE DRUMS - na płycie super, na żywo się okazuje, że ani to ładne ani dobre. Wokal straszliwy.
YACHT - ten zespół reprezentuje wszystko czego w muzyce nienawidze. Kropka.



i kategoria specjalna:

WE ARE INTERPOL. YOUR ARGUMENT IS INVALID.
Szow technicznie nie najlepszy, wokal potworny, ale to jest Interpol, mogliby wyjść na scenę i żonglować przez godzinę i byłaby zadowolona.


A tutaj bardziej relacyjna relacja z mtv.com