Robiłam sobie dzisiaj porządek w płytach, narzekając w duchu że "teraz to już nie to co kiedyś", i "kiedyś to były czasy", "kiedyś to nawet kiedyś było fajniejsze niż teraz", etc etc etc (spoko, minie mi jutro), i jakby na potwierdzenie tego telewizja przypomniała mi dobre czasy:
Tom Vek nagrał w 2005 fantastyczną płytę We Have Sound, która jest prawdopodobnie w pierwszej 10 moich ulubionych płyt. Tego lata widziałam go na żywo na Roskilde i z ręką na sercu mogę powiedzieć że nigdy nie widziałam artysty bardziej zaskoczonego że KTOŚ PRZYSZEDŁ NA JEGO KONCERT. Lepiej, namiot był pełny, a koncert genialny. Niestety od tego czasu coś u niego cicho, a szkoda , bo z wszystkich takich "next big things" którzy w przeciągu ostatnich paru lat zniknęli równie szybko jak się pojawili, Tom Vek mógły nam jeszcze ostro dokopać.
Tom Vek na Myspace
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tom vek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tom vek. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 czerwca 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)