środa, 2 czerwca 2010
Primavera Sound Festival 2010 - prawie jak relacja

A więc wróciłam ze słonecznej Barcelony, gdzie w ubiegły weekend odbyła się mniejsza, cieplejsza, modniejsza i ogólnie lepsza wersja naszego Open'era. Jeśli chcecie przeczytać kompetentną relację z Primavery, ruszajcie na stronę Onetu. Ja jestem zdecydowanie zbyt leniwa i podatna na alkohol żeby pisać takie rzeczy. Mogę wam jednak polecić parę młodych kapel które mi się spodobały.
THE WAVE PICTURES
Vampire Weekend po brytolsku. Nie do końca tak ładni ani modni, ale zdecydowanie przyjemna muzyka i bardzo nadaje się do odwracania uwagi słuchacza od pogody.
APSE
Nie pamiętam czy ich widziałam ale dobrzy są.
BISCUIT
Chyba jedyny hiszpański zespół który widziałam, ale brzmi bardzo niehiszpańsko. Bardzo melodyjny, energetyczny i amerykański rock.
SLEIGH BELLS
Absolutnie przerażające i fascynujące skrzyżowanie wszystkiego ze wszystkim. Wokalistka oscyluje pomiędzy słodkim głosikiem piosenkarki popowej a nieludzkimi dźwiękami zarzynanego zwierzęcia.
DUM DUM GIRLS
Dla fanów Vivian Girls i innego dziewczyńskiego rock'n'rolla.
HERE WE GO MAGIC
Niezbyt dobrze pamiętam ten koncert, poza tym że był na tyle dobry że z niego nie wyszłam, zespół ma fajną nazwę i jest z Brooklynu.
The Pretty Reckless "Make Me Wanna Die"
Zazwyczaj niewiele można się spodziewać po śpiewających aktorkach/modelkach, ale to może być wyjątek.
The Pretty Reckless na Myspace
The Pretty Reckless na Myspace
wtorek, 1 czerwca 2010
piątek, 7 maja 2010
Wooden Shjips w Polsce!

dotarły do mnie takie oto głosy:
"Na dwa koncerty pod koniec czerwca przyjadą do Polski Wooden Shjips. Amerykanie wystąpią 27 czerwca w krakowskim klubie Re i 28 czerwca w warszawskim Powiększeniu.
Pochodzący z San Francisco kwartet znany z psychodelicznego podejścia do krautrocka ma na swoim koncie dwie płyty długogrające - "Wooden Shjips" z 2007 i "Dos" z 2009 roku oraz dwie kompilacje trudno dostępnych singli. Ich wiedzione głębokim groovem minimalistyczne kompozycje z garażowym brzmieniem ustawiają ten wyjątkowy zespół w roli bezpośrednich spadkobierców królewskiej linii The Velvet Underground - Neu! - Suicide - Loop.
W zeszłym roku Wooden Shjips wystąpili na mysłowickim Off Festiwalu. W dość zgodnej opinii był to jeden z jaśniejszych momentów tamtej edycji."
27.06 Kraków, Re
28.06 Warszawa, Powiększenie
czwartek, 6 maja 2010
20 najlepszych piosenek o polityce?
Wybory się zbliżają, politykę jak wiadomo wszyscy lubią, więc jakby ktoś pragnął inwazji tego tematu do ostatniej dziedziny życia w której jej jeszcze nie ma, służę pomocą.
Kto by pomyślał że te wszystkie piosenki są o polityce.
Kto by pomyślał że te wszystkie piosenki są o polityce.
Black Heart Procession już w przyszłym tygodniu
Zagrają w Poznaniu ( pon. 10.05), Warszawie (11.05) i Krakowie (12.05).
Machina: najlepsze polskie wokalistki
W majowej Machinie znajdziecie (poza zadziwiającą ilością materiałów muzycznych, co odkryłam z pozytywnym zdziwieniem po mojej długiej rozłące z tym magazynem) ranking 50 najlepszych polskich wokalistek.
Miejsca 41-50: Karin Stanek, Ania Wyszkoni, Mira Kubasińska, Mika Urbaniak, Anja Orthodox, Łucja Prus, Kasia Wilk, Izabela Trojanowska, Eweina Flinta, Paulina i Natalia Przybysz.
A więcej w gazecie. Polecam.
Miejsca 41-50: Karin Stanek, Ania Wyszkoni, Mira Kubasińska, Mika Urbaniak, Anja Orthodox, Łucja Prus, Kasia Wilk, Izabela Trojanowska, Eweina Flinta, Paulina i Natalia Przybysz.
A więcej w gazecie. Polecam.
Sam Amidon w Polsce
Artysta znany niektórym pod pseudonimem Sama Amola lub Sama Bidona, bądź też nieznany nikomu, zagra w Poznaniu, Warszawie i Krakowie. W tym ostatnim mieście wspomoże go jeden z naszych ulubionych krakowskich zespołów, ale o tym kiedy indziej.
To z Przekroju:
"Wychowany na tradycyjnym folku Appalachów, świetnie obeznany z muzyką Boba Dylana, Pete'a Seegera czy Woody'ego Guthrie, ale zapatrzony w poszukujących rówieśników z Sufjanem Stevensem na czele, Sam Amidon nie boi się swatać trywialnego banjo z fortepianowymi motywami podkradanymi minimalistom. A chociaż na stałe mieszka w Nowym Jorku, o czym marzą rzesze młodych muzyków, woli nagrywać w... Rejkiawiku.
Niespełna 30-letni Sam Amidon tworzy już od ponad dziesięciu lat, a pod koniec marca ukazała się jego trzecia płyta "I See The Sign". Tak jak przy poprzednim albumie, Amidona podczas sesji nagraniowej wsparł Nico Muhly, bodaj najbardziej rozchwytywany aranżer w światku alternatywy. A płytę zapowiada znakomity singiel "How Come That Blood", którego - miejmy nadzieję - na polskich występach pieśniarza nie zabraknie.
Sam Amidon: 17 maja - Warszawa, Powiększenie; 18 maja - Poznań, Kisielice; 19 maja - Kraków, Re"
To z Przekroju:
"Wychowany na tradycyjnym folku Appalachów, świetnie obeznany z muzyką Boba Dylana, Pete'a Seegera czy Woody'ego Guthrie, ale zapatrzony w poszukujących rówieśników z Sufjanem Stevensem na czele, Sam Amidon nie boi się swatać trywialnego banjo z fortepianowymi motywami podkradanymi minimalistom. A chociaż na stałe mieszka w Nowym Jorku, o czym marzą rzesze młodych muzyków, woli nagrywać w... Rejkiawiku.
Niespełna 30-letni Sam Amidon tworzy już od ponad dziesięciu lat, a pod koniec marca ukazała się jego trzecia płyta "I See The Sign". Tak jak przy poprzednim albumie, Amidona podczas sesji nagraniowej wsparł Nico Muhly, bodaj najbardziej rozchwytywany aranżer w światku alternatywy. A płytę zapowiada znakomity singiel "How Come That Blood", którego - miejmy nadzieję - na polskich występach pieśniarza nie zabraknie.
Sam Amidon: 17 maja - Warszawa, Powiększenie; 18 maja - Poznań, Kisielice; 19 maja - Kraków, Re"
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)
